Wspomaganie leczenia w migrenowych bólach głowy

Migrena i ból głowy, a tlenoterapia hiperbaryczna

     Przyczyn migrenowych bóli głowy jest wiele, począwszy od konkretnych zapachów, przez palenie papierosów lub picie alkoholu. Często jest to stres, niezdrowy tryb życia, nieodpowiedni sposób odżywiania się czy brak aktywności fizycznej. Mając wiedzę o czynnikach wpływających na występowanie migren, łatwiej jest wyeliminować jej przyczyny. Dzięki temu można zmniejszyć częstotliwość napadów. Nierzadko okazuje się, że bóle migrenowe odziedziczyliśmy po przodkach. Wiąże się to z nadwrażliwością neuronaczyniową naszego mózgu. Naukowcy wskazują także na zmieniający się poziom neuroprzekaźników wpływających na występowanie migren. Niezależnie od podłoża, zmiana trybu życia na zdrowszy na pewno przyniesie pozytywny skutek. Od kilku lat coraz większe znaczenie w leczeniu migreny ma tlenoterapia.

     Na przełomie lat 30. i 40. w Mayo Clinic w Rochester chorym podawano podwyższone dawki tlenu. Pacjenci odczuwali po nich znaczną ulgę. Kilka dekad później dr Kudrow wdrożył HBOT do leczenia klasterowych bólów głowy. Obserwował wpływ zmian zegara biologicznego na występowanie napadów migren. Wykazał, że zaburzenia rytmu okołodobowego obniżały poziom tlenu w mózgu. Stan niedotlenienia pojawiał się tuż przed napadem migrenowego bólu głowy. Przyczyną wystąpienia ataku może być opuchnięcie naczyń krwionośnych w mózgu. Tlenoterapia zmniejsza opuchliznę, sprawiając, że ból ustępuje. Prawidłowo dotleniony mózg przekłada się bezpośrednio na redukcję dolegliwości. Wizyta w komorze w trakcie napadu bólu znacząco wpływa na jego zmniejszenie. Skuteczność metody potwierdzają badania oraz sami lekarze. Jednym z nich jest dr. Gustavo Javier Breitbart, wykwalifikowany specjalista hiperbarii. O skuteczności tlenoterapii w redukcji migren można również przeczytać w pracach naukowych. Ponadto poświęcono jej obszerny raport wydany w 2009 roku przez Cochrane Collaboration.

     Bóle migrenowe wyniszczają chorą osobę. Doprowadzają do mdłości, a w konsekwencji do wymiotów, wywołują światłowstręt i nadwrażliwość na zapachy. Nierzadko chory spędza cały dzień w łóżku, w ciemnościach. Tabletki przeciwbólowe nie usuwają przyczyn, mogą jedynie w minimalnym stopniu przynieść ulgę migrenowcom. Przyjmowane w dłuższej perspektywie nie są skuteczne w ogóle. Nic zatem dziwnego, że naukowcy starają się znaleźć efektywny sposób pomocy. Chorzy są poddawani akupunkturze, akupresurze i aromaterapii. Do stosowanych wyżej metod zalicza się także komora hiperbaryczna.

     HBOT działa zawsze tak samo aż 5-krotnie zwiększa ilość tlenu dostarczanego do najdalszych komórek ciała. To zabieg bezpieczny, nieinwazyjny, dotleniający cały organizm. Co się z tym wiąże, niweluje wiele dolegliwości, których podłożem jest niedotlenienie. Wpływa też na zmianę poziomu serotoniny. Dostarczenie dodatkowego tlenu do mózgu obkurcza naczynia krwionośne i przynosi ulgę w ciągu kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Potwierdza to m.in. badanie wykonane w 1995 roku przez dwóch amerykańskich naukowców. Przedstawili wyniki testów prowadzonych na osobach cierpiących na ataki migreny. Chorych podzielono na dwie 10-osobowe grupy. Jedna przyjmowała tlen w standardowym ciśnieniu, natomiast druga – w podwyższonym. W pierwszej grupie migrena zmniejszyła się, a samopoczucie poprawiło tylko u jednego pacjenta. W drugiej grupie badanych poprawę odnotowało aż dziewięć osób. Następnie pozostali pacjenci z pierwszej grupy zostali poddani tlenoterapii w podwyższonym ciśnieniu. Wszyscy zaobserwowali u siebie zmniejszenie objawów migreny. Według lekarzy polepszenie samopoczucia u badanych może być efektem przyspieszenia reakcji metabolicznych w mózgu wywołane przez dodatkową podaż tlenu.

     Przeprowadzane badania dowodzą, że regularne korzystanie z tlenoterapii zmniejsza liczbę ataków migreny. Wpływa także na ich intensywność. Ponadto okazuje się, że zabiegi HBOT mają korzystny wpływ na leczenie schorzeń neurologicznych. Zależnie od potrzeb konkretnego organizmu lekarz zapisuje od 10 do nawet 60 godzin terapii. Przebieg zabiegu jest przyjemny dla osoby przebywającej w komorze. Trwają przeważnie godzinę. W ich trakcie ciśnienie we wnętrzu wzrasta do poziomu 2,5 razy większego niż atmosferyczne.